Jestem płaska
I znów się stało,a tak sobie obeicywałam,że będę pisac co dzień,trochę,wywnętrzac sie opisywac.Znów zagineła moja wola,czemu tak siędzieje,że nie mam w sobie siły,samozaparcia,odwagi?
Tyle myśli w głowie,kiedy przyjdzie do pisania -nic nie wiem,nic nie pamiętam...plącza mi sie mysli.
Jestem płaska,wewnętrznie.Choć na zwenątrz opisałabym się jako górzysta.
Mam 4.0 i utknęłam,nie wiem co robić,jak robić,czy robić
chyba za duzo jestem w domu,za dużo czytam głupich książek o miłości i że zyli długo i szczęsliwie choć moja osobista książka zaczyna sie dłuzyć i akcja słabnie.Czuje że moje książka to...
Czytam wchłaniam książki,dosłownie je wchłaniam,szkoda tylko że te nie prawdziwe i łudzę się że miłość istnieje,że żyli długo....może ale czy szczęśliwie? Łudzę sie że ludzie potrafią byc dla siebie "stworzeni", że potrafią rozmawiać,rozwiązywać problemy,mówić "dziekuje" Proszę "" przepraszam"
Że potrafia powiedziec kocham cie
Wiecej jest ludzie tych szczesliwych czy nieszczesliwych? Których jest więcej,których?
Uciekam,uciekam do książek przez życiem
Na prawde tak to widzę,ale chce juz wyjść iść,gdzieś pochodzić
Myślę że pogoda i covid robi spustoszenie w moim umyśle
Od kilku tak czekam na "coś" żeby to coś spowodowało że się ruszę,nie wiem gdzie-gdziekolwiek.Ale nie przychodzi to "coś" a ja nadal czekam.
Bo niby jest mi dobrze,dom,dziecko,mąż,rodzina,samochód,praca,przyjaciele, ale moje serce wyje...
A jednak nic nie robie,siedze w sferze komfortu
siedze i czekam,nadejdzie czy nie nadejdzie
czekam na znak?
czekam na olśnienie?
czekam....czekam....czekam...
Tak siedziałam ostatnio na podwórku i myślę sobie,jak będę miała wnuki,to co ja im o sobie powiem?co? że siedziałam na podwórku?że czytałam tony książek o niczym?
Nie wiem w której jestem drużynie:
a. i tak co bys nie zrobiła jest to juz zapisane
b. jestes panem swojego losu
c.i tak życie cie pokona,amen
Tyle myśli w głowie,kiedy przyjdzie do pisania -nic nie wiem,nic nie pamiętam...plącza mi sie mysli.
Jestem płaska,wewnętrznie.Choć na zwenątrz opisałabym się jako górzysta.
Mam 4.0 i utknęłam,nie wiem co robić,jak robić,czy robić
chyba za duzo jestem w domu,za dużo czytam głupich książek o miłości i że zyli długo i szczęsliwie choć moja osobista książka zaczyna sie dłuzyć i akcja słabnie.Czuje że moje książka to...
Czytam wchłaniam książki,dosłownie je wchłaniam,szkoda tylko że te nie prawdziwe i łudzę się że miłość istnieje,że żyli długo....może ale czy szczęśliwie? Łudzę sie że ludzie potrafią byc dla siebie "stworzeni", że potrafią rozmawiać,rozwiązywać problemy,mówić "dziekuje" Proszę "" przepraszam"
Że potrafia powiedziec kocham cie
Wiecej jest ludzie tych szczesliwych czy nieszczesliwych? Których jest więcej,których?
Uciekam,uciekam do książek przez życiem
Na prawde tak to widzę,ale chce juz wyjść iść,gdzieś pochodzić
Myślę że pogoda i covid robi spustoszenie w moim umyśle
Od kilku tak czekam na "coś" żeby to coś spowodowało że się ruszę,nie wiem gdzie-gdziekolwiek.Ale nie przychodzi to "coś" a ja nadal czekam.
Bo niby jest mi dobrze,dom,dziecko,mąż,rodzina,samochód,praca,przyjaciele, ale moje serce wyje...
A jednak nic nie robie,siedze w sferze komfortu
siedze i czekam,nadejdzie czy nie nadejdzie
czekam na znak?
czekam na olśnienie?
czekam....czekam....czekam...
Tak siedziałam ostatnio na podwórku i myślę sobie,jak będę miała wnuki,to co ja im o sobie powiem?co? że siedziałam na podwórku?że czytałam tony książek o niczym?
Nie wiem w której jestem drużynie:
a. i tak co bys nie zrobiła jest to juz zapisane
b. jestes panem swojego losu
c.i tak życie cie pokona,amen
Komentarze
Prześlij komentarz